piątek, 7 kwietnia 2017

Stadion miejski w Białymstoku



Pod koniec marca zaniosło mnie aż na Podlasie. A konkretnie na stadion miejski w Białymstoku. Jeden z najnowszych obiektów w naszym kraju. Jest tak samo otwarty i przyjazny dla odwiedzających jak mieszkańcy Podlasia.

Stadion może nosić miano „kameralny” mimo to ma w sobie wiele ciekawych miejsc do zaoferowania. Ale o tym za chwilę. Zlokalizowany jest na obrzeżach miasta, na ul. Słonecznej 1 przy Lesie Zwierzynieckim. Jednak z centrum dojedziemy w kilka minut m.in. autobusem 10, 22 lub 3. Powstał on w miejscu dawnego stadionu Hetmana Białystok w 2014 r. Projekt powstał już w 2007 r. Jego budowa trwała dość długo a to ze względu na liczne opóźnienia. 

Z zewnątrz wygląda dość nowatorsko, nie ma typowej elewacji tylko stalową konstrukcję przypominającą rusztowanie w kolorach pomarańczowym i białym. Teren stadionu to nie tylko boisko główne z wielkimi trybunami, które widzimy podczas transmisji telewizyjnych. To także pełnowymiarowe boisko boczne ze sztuczną nawierzchnią. Posiada certyfikat FIFA Quality PRO.Grają tam juniorzy Jagiellonii Białystok, szkoły, akademie piłkarskie ale także zawodnicy futbolu amerykańskiego czy rugby. M.in. zespół Primacol Lowlanders. Dookoła boiska zainstalowano trybuny na 640 miejsc. W obrębie stadionu znajduje się też parking na 1000 samochodów. Odbywały się na nim kiedyś nawet rajdy samochodowe.



 Zwiedzać stadion można codziennie jednak trzeba wcześniej ustalić datę i godzinę. Zwiedzanie dla grup (ok.20 osób) lub indywidualne  (od 5 osób). Bilety w cenie 7 zł, 5 zł ze zniżką.
Stadion posiada 22 444 miejsca siedzące, w tym 1700 dla kibiców gości. Sektor gości wygląda dość charakterystycznie ponieważ jest oddzielony od reszty obiektu szybą. Tak samo jak na stadionie w Amsterdamie. Na co dzień występuje na nim drużyna z Ekstraklasy - Jagiellonia Białystok. Warto podkreślić, że jest to stadion miejski a Jagiellonia nie jest jego właścicielem! Klub wynajmuje tylko obiekt co sezon.  Trenuje za to na boisku bocznym ale jeszcze częściej w Pogorzałkach na zachód od Białegostoku.

W dniu kiedy odwiedzam stadion, na obiekcie odbywały się zawody w zapasach. Przez co trochę inaczej wiodła trasa zwiedzania. A zaczynamy ją od strefy VIP (ponad 1300 m2  powierzchni), w której sponsorzy lub osoby zaproszone na dane wydarzenie mogą spędzać tam czas. Strefę można podzielić na kilka części tak by odbywało się tak kilka spotkań naraz. Oczywiście są też restauracje i bary dla Vipów. Wszystko to z centralnym widokiem na murawę. Dla najbardziej majętnych kibiców przygotowano 16 lóż Skybox. Skyboxy to prestiżowe miejsca do spotkań biznesowych. Każdy z nich ma powierzchnię od 20 do 37 m2, TV, dostęp do internetu a także własną toaletę.  Do loży przypisana jest także trybuna z miejscami od 11 do 22 osób. Cena takiego skyboxa do ustalenia indywidualnie. Niestety nie mogliśmy ich zobaczyć z bliska tylko przez szybę. Najciekawszym wydarzeniem jakie miało miejsce w strefie VIP była chyba próba chóru przed jednym z występów.







Ze strefy VIP przechodzimy piętro wyżej do strefy dla mediów i sal szkoleniowych, które można stworzyć w dowolnej aranżacji. A dalej kierujemy się na trybuny wejściem dla mediów. I tu już mamy piękną  panoramę całego stadionu. Miejsc dla dziennikarzy jest około 80 z tradycyjnymi stoliczkami i dostępem do internetu. Trybuny są usytuowane tuż przy boisku dzięki czemu mamy zapewnioną doskonałą widoczność z każdego miejsca. 

Co chwila słyszymy głośne ćwierkanie ptaków. Jednak mimo bliskości lasu to nie są prawdziwe ptaki. To system, który ma na celu odstraszać przylatujące tu ptaki by nie brudziły i uszkadzały konstrukcji dachu. Widzimy ładny, zielony kolor trawy. Ślady używania widać tylko przy bramkach. Opiekunowie trawnika (greenkeeperzy) naprawdę potrafią utrzymać trawę w najwyższym standardzie. 

Ewenementem na skalę krajową jest to, że na stadionie jeszcze ani razu nie wymieniano murawy od jego otwarcia. Robimy sobie spacer dookoła stadionu na promenadzie za trybunami. Rogi trybun są odkryte i można zrobić ciekawe zdjęcia z tej perspektywy. I tu następuje nieoczekiwana zmiana trasy. Może to nawet i dobrze. 

Schodzimy na murawę i idziemy do  tunelu dla zawodników. Jest możliwość zrobienia fotek i poczuć się jak trener na wygodnych fotelach ławki rezerwowych. Ciekawy widok z tego miejsca.
Wchodzimy z powrotem do budynku. Mamy okazję tradycyjnie jak to bywa na tego typu wycieczkach zwizytować szatnię. Zaglądamy do szatni, którą zajmują zawsze piłkarze Jagiellonii. I tu moje wielkie zaskoczenie. Pokój jest olbrzymi. Gabarytami bije na głowę chociażby szatnię Lecha Poznań czy Lechii Gdańsk. Choć bez zbędnych bajerów. Na ścianie TV, szafki dla piłkarzy a za szklaną ścianą 2 stoły do masaży. W łazience 6 pryszniców. Wszystko ładne, czyste, jakby prawie nikt z niej nie korzystał. Interesującym eksponatem jest wielka donica w roku łazienki, która jak się okazuje nie służy dla ozdobnych kwiatów ale jako wiadro na lód by zawodnicy mogli tam schłodzić zbite mięśnie. Co ciekawe obok jest szatnia dla sztabu trenerskiego. Duże pomieszczenie z tablicą, fotelami i stolikiem. To tu planowane są rozwiązania taktyczne na najbliższy mecz. Oczywiście jest też łazienka i miejsce do przebrania się. Następny pokój to szatnia dla sędziów i delegatów ze związków sportowych. 

Co mnie najbardziej zaskoczyło w tej części stadionu to damska szatnia dla zawodniczek. Jeszcze do tej pory tego nie widziałem. Wydawałoby się, że w tym samym pomieszczeniu podczas swoich meczów mogliby się przygotowywać raz mężczyźni a raz kobiety. Warto zaznaczyć, że w Białymstoku istnieje żeński klub piłkarski DTS Helios. Kilka razy nawet korzystał z boiska bocznego w czasie spotkań. Obok wszystkich szatni są także dwie sale do treningów. Można je zaaranżować w dowolny sposób by w komfortowych warunkach przygotowywać się do swoich zawodów  np. do tenisa stołowego.

 Z tych sal może korzystać każdy kto się zgłosi w odpowiednim terminie. Czy to w celach komercyjnych czy np. zorganizowania zajęć dla szkół. Jako, że stadion jest miejski stawki dla szkół i akademii są preferencyjne. Zdarzało się , że wynajęcie sal wynosiło… 1zł. Z obiektu korzystają sportowcy z różnych części Polski. Ostatnim punktem wycieczki jest sala konferencyjna –kameralna na 80 osób, ładnie wyposażona w stół konferencyjny, pomarańczowe fotele a także kabiny do tłumaczeń symultanicznych. Jest to jedna z kilku sal jednak największa z nich. Nie jest ona specjalnie wyciszona jednak panuje w niej charakterystyczna cisza.






Podsumowując, wyjazd był niezwykle udany. Jeszcze nigdy podczas wycieczki po polskim stadionie nie spędziłem aż tyle czasu. Zwiedzanie w Białymstoku trwało… ok. 1h 40 min !!! Ale warto było. Może to przez to, że w tym czasie odbywał się tam także turniej w zapasach?  Jak już mówiłem stadion można nazwać kameralnym ale ma mnóstwo miejsc, które warto odwiedzić.  Niezwykle miły Pan przewodnik odpowiadał cierpliwie na wszystkie pytania a jak czegoś nie wiedział to od razu starał się znaleźć odpowiedź.  Minusem może być to, że aby zwiedzać indywidualnie trzeba zebrać 5 osób lub kupić 5 biletów. Wszystko przez to, że stadion należy do miasta i kasa musi się zgadzać. Myślę, że ciekawym „unowocześnieniem” byłoby wprowadzenie kartonowych pamiątkowych biletów. Jak na razie dostajemy tylko paragon z kasy fiskalnej. Jako, że nie jest to stadion klubowy więc pamiątki klubowe lub związane ze stadionem dostaniemy gdzieś w mieście.







wtorek, 4 kwietnia 2017

Komiks "Barras"

Już 5 kwietnia ukaże się drugi zeszyt komiksu Barras o słynnych kibicach z Argentyny. Jako pierwsze w Polsce i Europie wydaje komiks wydawnictwo Wydawnictwo Mandioca. Redaktorem serii jest Bartłomiej Rabij - spośród polskich dziennikarzy sportowych jeden z największych znawców latynoskiego futbolu. Pierwsza część, która się okazała wielkim hitem ujrzała światło dzienne w lutym tego roku.

Druga część komiksu, zaczyna splatać ze sobą luźno naszkicowane wątki z pierwszego zeszytu. Wiemy już, kto stoi za brakiem broni w barrios. Wiemy też, że już wkrótce dojdzie do konfrontacji… ale jaki cel przyświeca spiskowcom?
Drugi zeszyt Barras dostępny będzie od 5 kwietnia w dobrych sklepach i serwisach kibicowskich, komiksowych, i na stronie Wydawnictwa – Mandioca.pl.”


Do końca roku na rynku pojawi się wszystkie 6 zeszytów serii, a w 2018 – 7. zeszyt, w którym Barras spotkają się z polskimi kibicami.

Myślę, że będzie to ciekawa pozycja dla sportowych czytelników bloga Zwiedzam Stadiony.

niedziela, 5 marca 2017

Dzień Kobiet na stadionie we Wrocławiu

Zbliża się dzień kobiet więc też ciekawych propozycji na prezent jest też coraz więcej. Swoją przygotował także Stadion Wrocław. Oferuje ona specjalny pakiet VIP na mecz Śląska Wrocław z Piastem Gliwice 10.03 o godzinie 18. Pakiet kosztuje jedyne 300 zł i obejmuje:

-komfortowe miejsca dla trybunie VIP
-nielimitowany catering
-atrakcje przygotowane w strefie VIP
-pamiątkowe zdjęcie z piłkarzem Śląska Wrocław
-specjalne niespodzianki dla wszystkich Pań


Druga oferta to bezpłatne zwiedzanie stadionu tylko dla pań z przewodnikiem 8 marca. Należy wcześniej dokonać rezerwacji: zwiedzanie@stadionwroclaw.pl. Wycieczka odbędzie się o godz. 11.
Także 10 marca wszystkie Panie będą miały pierwszeństwo przy rezerwacji zwiedzania w dniu meczowym. Bilet na to wydarzenie w cenie 99 zł i obejmuje:

-zwiedzanie stadionu z przewodnikiem przed meczem
-wizyta w strefie szatni zawodników
-obecność podczas przyjazdu drużyny Śląska Wrocław na stadion
-możliwość zobaczenia strefy VIP w trakcie przygotowań do meczu
-pamiątkowe zdjęcia ze zwiedzania, wykonane przez fotografa
-pierwszeństwo rezerwacji i upominki dla wszystkich pań z okazji Dnia Kobiet
Piątek, 10.03, godz. 15.30
Czas zwiedzania: 1,5h


niedziela, 19 lutego 2017

Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego



Stadionowe wycieczki rozpocząłem w tym roku późno. Bo to moja pierwsza tegoroczna wyprawa. Jednak lepiej późno niż wcale. Tym razem padło na stadion, który mam praktycznie pod nosem. Stadion Legii Warszawa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Obiekt położony jest na warszawskim Mokotowie przy ulicy Łazienkowskiej 3. Tereny Legii zajmują bardzo dużą powierzchnię. Oprócz głównego stadionu są też 2 boiska treningowe (jedno ze sztuczną nawierzchnią a drugie z naturalną). W tym roku zostanie zagospodarowana kolejna część terenu tym razem od ulicy czerniakowskiej. Mają tam powstać kolejne boiska, budynek klubowy i strzelnica dla sekcji klubowej.


Pisząc artykuł o stadionie Legii należy wspomnieć nieco o jego historii. Bo ten, który teraz stoi, istnieje dopiero od 2010 roku. Wcześniej był tu stary, zbudowany jeszcze przed II wojną światową. Powstał w 1930r. a pierwsze spotkane rozegrano 9 sierpnia tego roku z CF Europa Barcelona (1-1). Poprzedni stadion miał tylko jedną trybunę krytą a cały obiekt mógł pomieścić 13,5 tys. widzów. W 2008r. rozpoczęto budowę nowej areny na miarę XXI w. Otwarcie nastąpiło w sierpniu 2010 r. meczem z Arsenalem Londyn (6-5). Wtedy jeszcze bez trybuny głównej bo ta powstała 8 miesięcy później i od tego momentu stadion w pełni funkcjonuje. Obecna pojemność stadionu wynosi 30 967 miejsc co daje piątą lokatę w  kraju pod względem stadionów ligowych. Rekord frekwencji padł podczas meczu ze Śląskiem Wrocław w 2013 r. i wyniósł 30 787 widzów.





Kabina komentatorska




Na stadion dojedziemy kilkoma autobusami: 107, 159, 171 pod sam stadion a także 138, 143, 182, 187, 188, 502, 520 do przystanku Rozbrat, który jest kilkaset metrów od stadionu. Przy hali Torwar jest pętla autobusowa dla wielu z nich. Można także skorzystać z płatnego parkingu pod lodowiskiem Torwar II. Co do samego zwiedzana to odbywa się ono codziennie i są warianty zwiedzania indywidualnego i w grupie (dla 18 osób).

Wycieczki odbywają się 2 razy dziennie o godz. 12 i 14, oczywiście oprócz dni meczowych. Dla osób indywidualnych przygotowano Trasę Białą obejmującą najbardziej ekskluzywne miejsca stadionu czyli loże VIP, zaplecze biznesowe, miejsca gdzie organizowane są imprezy okolicznościowe, strefę dla mediów i szatnię gości. Dla grup zorganizowanych trasa rozszerzona jest o możliwość obejrzenia części treningu pierwszej drużyny. Z wiadomych względów ten punkt wycieczki nie zawsze jest możliwy do zrealizowania. Koszt wycieczki to 18 zł bilet normalny i ulgowy 15 zł na trasę białą, dla osób indywidualnych. Trasa Biała dla grup to koszt 14 zł i 15zł. Natomiast bilety na trasie Zielonej kosztują 20 zł i 30 zł.

 Naszym przewodnikiem był Pan z biura prasowego klubu. Tym razem trafiła nam się naprawdę kameralna wycieczka, gdyż były tylko dwie osoby. Zwiedzanie zaczynamy od wjechania na 5 piętro, na stanowiska dla mediów. Z tego miejsca zrobimy piękne zdjęcia z panoramą stadionu. Na piętrze znajduje się 12 kabin komentatorskich i kilkadziesiąt stolików dla dziennikarzy. Stąd widzimy w pełnej krasie trybunę im. Kazimierza Deyny z wielkim napisem LEGIA na krzesełkach. Całą kolorystykę krzesełek wybrali kibice w głosowaniu przed oddaniem stadionu do użytku. Za jedną z bramek znajduje się słynna trybuna „Żyleta” przeznaczona dla najbardziej fanatycznych kibiców. Może zasiąść na niej 8 tys. kibiców. Na poprzednim stadionie zlokalizowana ona była wzdłuż boiska. Nazwa Żyleta  wzięła się od reklamy  żyletek Polsilver, która górowała nad trybuną starego obiektu Legii. Od tego momentu stała się punktem charakterystycznym stadionu i żywiołowego dopingu. Historia  trybuny z tą nazwą trwa już od lat 70 –tych XX w.  Początkowo nazwa odnosiła się tylko do jednego sektora nad którym zamontowana była reklama.

W rogu boiska obok trybuny Lucjana Brychczego widzimy kolejny charakterystyczny punkt stadionu tzw. Sky Box. Jest to miejsce przeznaczone  na studia telewizyjne, konferencje prasowe ale przede wszystkim jest to centrum dowodzenia stadionem.  Mieszczą się tam pomieszczenia dla policji i ochrony. Cały stadion obserwuje ponad 200 kamer przemysłowych. Oprócz Pałacu Prezydenckiego i Stadionu Narodowego to chyba najlepiej obserwowany obiekt w mieście.

Następnie zjeżdżamy kilka pięter niżej do lóż Vipowskich. Na całym stadionie są 42. Przeznaczone są dla tzw. klienta korporacyjnego. Loże są 12 osobowe. Roczne wynajęcie takiej loży to koszt od 360 do 450 tys. zł. Położone są w centralnej części stadionu nad linią środkową boiska. Każdy najemca może także wyposażyć loże wg. własnych upodobań. Zazwyczaj nawiązując do profilu firmy. Jedyne co nie podlega negocjacjom to catering dostarczany tylko z jednej restauracji, która obsługuje klub. Każda loża posiada TV i wygodne skórzane fotele.

Piętro niżej znajduje się najbardziej ekskluzywna część stadionu, sektory GOLD i SILVER. Gold to najdroższy sektor na stadionie. Dostęp mają tam goście VIP, sponsorzy ale jest także możliwość kupienia karnetu przez osoby bardziej majętne. Taka przyjemność to koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych. Na gości czekają prywatne stoliki, obsługa kelnerska i miejsca parkingowe. Strefa może pomieścić 150 osób. Strefę SILVER zlokalizowano po obu stronach strefy GOLD. Pojemność tej strefy to  1550 osób. Tu już nie ma foteli ze stolikami tylko są miejsca stojące i stoły barowe, nie ma też obsługi kelnerskiej tylko jest bufet szwedzki. Koszt karnetu na sezon to 4000 zł. Dodatkowym atutem posiadania karnetu GOLD lub SILVER jest możliwość wyjazdu wraz z drużyną jednym samolotem na mecz w europejskich pucharach. Oczywiście za dodatkową opłatą, jednak będzie z pewnością bo będziemy mieszkać w hotelu z zespołem a także przebywania w strefie VIP na stadionie gości. Oprócz spotkań podczas meczy piłkarskich w tym miejscu organizowanych jest wiele przyjęć, imprez firmowych a także studniówek. Nie ma tygodnia by coś się tam nie działo.

Jednym z ostatnich punktów wycieczki jest tunel dla zawodników i szatnia. Miejsce skąd ruszają zawodnicy to wielka przestrzeń z galerią sław klubu. Są tam fotografie wszystkich trenerów Legii wraz z podpisanymi datami ich sukcesów z klubem a także zdjęcia największych gwiazd zespołu. Pierwsze zdjęcie przedstawia Lucjana Brychczego, żywą legendę klubu, z którym zdobył 4 mistrzostwa Polski. Nie może także zabraknąć także fotografii innej legendy Kazimierza Deyny.  Na ścianie obok wisi tablica pamiątkowa z odciśniętą dłonią Brychczego. Jest to swojego rodzaju talizman dla piłkarzy wychodzących na mecz. Większość z nich przed spotkaniem przykłada tam swoją dłoń na szczęście.

Strefa VIP







"Zawsze zwycięska, zawsze bohaterska"

Po drugiej stronie na ścianie zawieszono wielki napis z cytatem Marszałka Józefa Piłsudzkiego 
„Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”. Idealnie pasuje do każdego sportowca. Wchodzimy do szatni gości. Wygląda ona bardzo zwyczajnie i bez przepychu, sala odpraw, stół do masażu i eleganckie szafki dla każdego z piłkarzy. Niestety nie możemy wejść do szatni gospodarzy. A podobno jest co oglądać. Jest dużo bardziej bogato wyposażona.

Ostatni punkt wycieczki to wyjście do ławek rezerwowych i obserwowanie boiska i stadionu z perspektywy trenera. Tradycyjnie jak podczas każdej wycieczki nie można wejść na murawę. Fotele robione były przez ta samą firmę co na Old Traford w Manchesterze.

Podsumowując, wycieczka bardzo udana. Trwała pełną godzinę. Przy większej ilości osób może trwać jeszcze dłużej. Cieszy fakt, że stadion Legii Warszawa dołączył do grona stadionów, które uczestniczą w turystyce stadionowej. Bo od początku istnienia nowej warszawskiej areny były możliwe tylko wycieczki dla grup zorganizowanych. Ceny biletów jak najbardziej adekwatne do jakości. Co ważne na pamiątkę dostajemy kartonowy bilet jak na mecz a nie jak czasem bywa paragon z kasy fiskalnej. Należy podkreślić, że kupując bilet na wycieczkę wspomagamy Fundację Legii a także mamy 5% zniżki na cały asortyment w sklepie kibica Legia Fun Store. A jest to chyba największy w Polsce klubowy sklep kibica. Zniżka obowiązuje tylko w dniu wycieczki. Wycieczkę oprowadzają fachowcy, którzy są gotowi odpowiedzieć na każde pytanie i nie zanudzają. Oprócz wycieczek należy też odwiedzić klubowe muzeum, które znajduje się salę obok recepcji. Nie ma co jego porównywać z muzeami w Barcelonie czy Madrycie ale mimo wszystko bardzo ciekawa ekspozycja. Także poświęcona staremu stadionowi Legii. Jednym z eksponatów są kolorowe krzesełka z dawnej „Żylety”. Także przybywajcie na Łazienkowską 3 bo naprawdę warto.

Szatnia











Pamiątkowy bilet z wycieczki